stephan beyer, w the classical tibetan language, (s.137 i n.) śledząc wyrazy tej samej rodziny, a wywodzące się ze wspólnego rdzenia semantycznego, dochodzi do intrygujących wniosków.
historycznie zrekonstruowany (proto-tybetański) rdzeń "na", który znaczyć miałby "cierpiący", "przygnieciony ciężarem, brzemieniem", ściśle łączy się z "na", chorować, cierpieć; "nad", choroba; "nan", natarczywość, dokuczliwość, natręctwo; "nan tan" wysiłek, stosowania, gorliwość. te z kolei pojęcia łączą się znaczeniowo z "snad", szkoda, krzywda, skaleczyć, rana; "gnod", rana kaleczyć, zniszczenie.
znaczeniowy rdzeń tych wyrazów wiążący je z pojęciami: natarczywości, uciążliwości, brzemienia łączy we wspólnej rodzinie także inne wyrazy: "mnod" otrzymywać instrukcje, zyskiwać przychylność, otrzymywać karę od zwierzchnika, (m- honoryfikatywne); "mnar"cierpieć, znosić katusze; "mna", przysięga, a może nawet "mna ma" synowa, młoda panna mieszkająca z rodziną męża.
na tej podstawie, stephan beyer jest zdania, że w semantycznym uniwersum (sematic univers) języka tybetańskiego takie wyrazy jak "przysięga" i "choroba" łączy wspólny im rdzeń znaczeniowy - brzemię, cieżar. podobnie jak rdzeń zawarty w "skaleczenie" łączy w rodzinę pojęcia "zasługiwać na karę lub względy od zwierzchnika" oraz "rana".
podobne prawidłowości beyer dostrzega w innych językach sino-tybetańskich.
One response to “rodzina wyrazów, intrygująco”
Dzieki za ciekawe informacje
Prześlij komentarz